Z wizytą u Himba

Do Opuwo nie przyjeżdża się, żeby pozachwycać się urbanistycznym klimatem. To zbiorowisko wszelkiego typu afrykańskiego stylu budownictwa, od lepianek, poprzez drewniane rusztowania zwieńczone strzechą, na murowanych i (czasem nawet) otynkowanych, parterowych budynkach skończywszy trudno uważać za piękne, trudno pokochać, trudno nawet polubić. Dwie główne, asfaltowe ulice przecinające się pod kątem prostym, cała reszta szutrowo – […]

Wodospady Victorii i zimbabweński prezydent

Chęć zobaczenia Wodospadów Victorii zdeterminowała nieco nasze podróżnicze plany. Braliśmy je pod uwagę już w momencie aplikowania o namibijską wizę, starając się o pozwolenie na wjazd wielokrotny, bo traf chciał, że ten jeden z naturalnych cudów świata położony jest niedaleko miejsca, gdzie granice czterech krajów – Namibii, Botswany, Zambii i Zimbabwe łączą się ze sobą […]

Afrykańska codzienność

Droga na północ cięgnie się prosto jak odrysowana od linijki. Zakręt staje się rozrywką, tempomat mógłby być ustawiony na stabilne 120km/h i zwalniać jedynie przy zabłąkanych na drodze krowach, kozach czy przy patrolach policyjnych. Te ostatnie dla nas nie znaczą więcej, niż zdjęcie nogi z pedału gazu, nikt nas nie kontroluje, zawsze machają ręką w […]

O afrykańskich kotach i namibijskich płotach

Długa, prosta, ciągnąca się po horyzont droga prowadzi nas na północ. Po obu stronach początkowo nieco zaśmiecone, wysuszone trawy z wyrastającymi gdzieniegdzie drzewami i grupkami ludzi odpoczywającymi w cieniu pod nimi, potem już tylko pustka. Ego naszej dzielnej polówki musi wskoczyć na wyższy poziom, kiedy mijamy znak z dumną nazwą trasy „Trans – Kalahari Highway”. […]

Windhoek, czyli postkolonialny zlepek kultur

Nie opóźniono nam lotu. Nie zmieniano trasy. Nie zgubiono bagaży. Nawet żadnego ataku terrorystycznego! Mając w pamięci świeże jeszcze początki podróży sprzed roku oddychamy mimowolnie z ulgą odhaczając kolejne etapy drogi dojazdowej do Windhoek. Nadal wszystko idzie jak po sznurku. A nawet jeśli zdarzają się drobne pomyłki, życzliwość jak latarnia prowadzi nas bezpiecznie do portu. […]

Jak zdobyć wizę do Namibii i jaki jest nasz podróżniczy PLAN

Czyli ostatnie przygotowania i niepierwsze komplikacje na niecały tydzień przed wielomiesięczną podróżą. Dom zaczyna przypominać obóz uchodźców, z plecakami, śpiworami, matami, namiotem, blaszanymi kubkami i całym majdanem rzeczy mniej i bardziej potrzebnych walających się po podłodze, zapełniających wolne powierzchnie szafek, porozgrzebywanych na stolikach. Żeby nie zapomnieć. Cała mieszkalna przestrzeń wibruje od rosnącego Reisefieber. Rosnącego sinusoidalnie, […]