Kryzys w podróży

Kryzysy. O kryzysach nikt nie mówi, o nich się nie pisze, o nich się chce jak najszybciej zapomnieć. I tak jest w istocie, wracamy z wyjazdu, z pracy, z podróży, wydarzenia oddalają się i nagle tracą dawny dramatyzm. Nie było tak źle. Może to obronne działanie mózgu, który jak najszybciej chce pozbyć się ze świadomości […]

Wakacje na Wyspie św. Heleny?

Wyspa świętej Heleny do typowo rajskich nie należy. Brak na niej zwieszających się niemalże do powierzchni wody, powyginanych przez wiatr palm kokosowych, brak białych jak mąka plaż. Prawdę mówiąc, piaszczysta plaża jest zaledwie jedna, w zatoce nie do pomylenia nazwanej Sandy Bay, ale jej kolor znacznie odbiega od białego czy żółtego. Jest ich dokładnym przeciwieństwem. […]

Stary człowiek i morze, czyli o połowie marlina

17°11.7’S   004°12.8’W, 112 nm do Wyspy św. Heleny Z okazji zbliżającego się przybicia do portu, albo raczej przybicia do bojki czy rzucenia kotwicy (czyli cieszymy się nie na możliwość zatrzymania, ale zobaczenia w końcu lądu i zejścia na niechyboczące się podłoże) postanowiliśmy wyczyścić nieco nasza „Prywatną Wyspę”, fundując jej odkurzanie, wycieranie i spryskiwanie laminatów. A było […]

Sposób na żółwia

Żółwia fascynacja trwa nadal. Nie wiem, czym wytłumaczyć zainteresowanie gadzimi, łuskowymi głowami wysuwanymi z wiekowych skorup i płetwami unoszącymi zgrabnie ważące czasem kilkaset kilogramów ciało, ale moim marzeniem podczas tej podróży, było zobaczyć żółwie morskie w naturalnym środowisku. A już w ogóle szczytem marzeń było zobaczenie składania jaj. O czym nawet nie śmiałam marzyć, to […]

Czym zaskakuje Ascencion?

Kilka dni przed przybyciem na wyspę wertowaliśmy zawzięcie świetnie przygotowane foldery reklamowe, wciśnięte nam w ręce pod ladą w informacji turystycznej na św. Helenie. Dostawaliśmy wypieków, czytając o rajskich plażach, endemicznych ptakach – fregatach, czarnych jak smoła sporych drapieżników, z nadymającym się, czerwonym podgardlem, żółwiach morskich składających jaja na plaży czy o ogromnych, lądowych krabach. […]

Nasza przygoda z jachtostopem

Jachtostop, czyli żeglarska wersja autostopu, z roku na rok staje się bardziej znany i popularny. Wystarczy prześledzić poświęcone tematowi fora czy grupy dyskusyjne, by znaleźć dziesiątki czy setki relacji, porad, przestróg czy zaproszeń. Internet otworzył jachtostopowy świat dla tych bardziej zaplanowanych, wykluczających z podróżniczych planów hippisowskie zagadywanie w marinach, szturmując rynek stronami przeznaczonymi do kontaktowania […]

Ukryty skrawek raju

Vilankulos wita wilgocią. Po pustynnych bezdrożach Namibii, z niejakim zaskoczeniem witamy ciężkie od soli powietrze, które przenika ubrania nie pozwalając im wyschnąć, zlepia włosy i tworzy fale, upodabniając fryzurę do widoku wzburzonego morza. Czasem takiego pod wpływem uporządkowanego pasatu, a czasem po gniewie cyklonu. Wdychamy zapach morza, glonów i ryb, tak dobrze znany i tak […]

Dobry sztormiak – jak znaleźć, gdzie kupić?

I dlaczego to takie trudne, szczególnie, jeśli jesteś kobietą? Sezon wakacyjny w pełni, żeglarski, bałtycki nie pozostaje w tyle i też złapał wiatr. A ja od dawna chciałam napisać post o kupnie sztormiaka! Serio! To w końcu najważniejszy osobisty sprzęt podczas żeglowania, nasza druga skóra, nasz najlepszy przyjaciel i ochrona. Co prawda w sieci materiałów […]

Będąc młodą żeglarką cz. VII – Trekking w górach i wifi w kościele

28.07.2015 – ostatni rozdział Żegnamy Arktykę w ostatnim etapie podróży – piszę właśnie z samolotu linii Oslo – Warszawa wspominając ostatnie dni. Nad chmurami nadal świeci piękne słońce, ale podczas wczorajszego przelotu z Longyearbyen do stolicy Norwegii po raz pierwszy od początku pobytu na Spitsbergenie mieliśmy okazję podziwiać zachód i zapadające ciemności. Nie sądzę, by […]

Będąc młodą żeglarką cz. VI – o łapaniu taksówki i alko-prohibicji

23.07.2015 Od trzech dni płyniemy właściwie bez przerwy. Dniem i nocą. Polarnym dniem. Początkowo znowu z wiatrem wiejącym prosto w dziób, na silniku, bujając się na falach jak wańka – wstańka (ktoś jeszcze pamięta te zabawki?)… Na szczęście wkrótce warunki stały się bardziej łaskawe, wiatr odkręcił, by powiać z siłą prawie 20 węzłów z baksztagu. […]