Jak leczy szaman?

Od początku wyjazdu do Afryki wymarzyłam sobie wizytę u szamana, curandeiro, sangoma, jak zwał, tak zwał. Chciałam odwiedzić lokalnego, posiadającego wiedzę tajemną uzdrowiciela, ale albo dowiadywałam się, że ostatni w wiosce zmarł kilka lat temu, a młodych nie ma, bo wolą przez skajpa poprosić zagranicznych znajomych o leki, albo że żyją w odosobnieniu i oddaleniu […]

Sylwester w Malolotja, czyli armagedon w Królestwie Suazi

Zaczynało się tak dobrze, sielsko i anielsko. Kilkunastokilometrowa trasa trekkingowa, wiodąca sporą pętlą poprzez trawiaste i delikatnie pofałdowane góry, układające się warstwowo jak płatki kwiatów, zachodzące na siebie i odsłaniające z każdym kolejnym wzniesieniem zupełnie nowe oblicze. Widok na wodospady, które raz szeroką kaskadą, raz znowu wąską strugą spadały kilkadziesiąt metrów w dół, w ukryte […]