Cusco – miasto turystyki, churros i…prania

Początkowo nie spodziewaliśmy się, że Cusco stanie się naszą bazą wypadową, ale tak jak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tak też wszystkie drogi w okolicy prowadziły do dawnej stolicy imperium Inków. Pierwsze, co nasz przywitało (oczywiście oprócz propozycji noclegów, taksówek czy kolejnych autobusów na dworcu) to… słońce i zadyszka. Nagle czuliśmy, jakby z każdym oddechem […]

Paracas i Huacachina, czyli peruwiańska Jastarnia i Słowiński Park Narodowy

Alternatywny tekst

Do Paracas ciągnęło nas z jednego względu – zwierzęta! Dużo zwierząt, przede wszystkim ptaków, żyjących i spokojnie produkujących tony guana na Islas Ballestas, oddalonych o zaledwie pół godziny rejsu od brzegu. No cóż, trzeba dosadnie przyznać, że gówno pozwoliło się miejscowości rozwinąć, a chwytliwy pseudonim „Galapagos dla ubogich” uczyniło z niej turystyczną mekkę. Dotarliśmy po […]

Lima, odnaleziony dom na plecy i vamos pa’ sur’!

W Limie wylądowaliśmy wczesnym wieczorem, ale fakt kolejnych zmian czasu i pogłębiająca się frustracja potęgowały zmęczenie. Początkowo chciałam dokumentować nasze lotniskowe pobyty jak pieczątki w paszporcie, ale po doleceniu do Bogoty , długim oczekiwaniu na bagaż, podczas gdy Piotrek patrzył smętnie na taśmy i miał nadzieję, że może jednak, ale nie, niestety, jakoś minęły mi […]