O spotkaniach i filozofii “Daj!”

Podróż to nie tylko nowe miejsca, doświadczenia czy nieznane widoki. To także (jeśli nie przede wszystkim) spotkania z ludźmi. Każdy tak odrębny, każdy opowiadający historie, których można by słuchać godzinami, a do których preludia przygrywały na campingach, w autobusach, na lotniskach czy w hostelach. Poniżej kilka z nich, jeszcze z Namibii. Niektóre inspirujące, niektóre wciągające, inne […]

Spitzkoppe, czyli samotność wśród skał

Chcieliśmy dzikość, to mamy dzikość. Ogromny camping z miejscami namiotowymi oddalonymi od siebie tak bardzo, że obsługa porusza się po nim samochodem, zapełniając pakę pick-upa niczym wesoła wycieczka szkolna. Wokół mnóstwo rdzawych, powulkanicznych skał i głazów, z górującym nad nimi szczytem Spitzkoppe, „rogiem matczynym Namibii”. Jakkolwiek kanciaste byłoby to tłumaczenie, góra faktycznie stała się już […]

Offroadowe przygody i wybrzeże złej sławy

To zdecydowanie nie był nasz dzień. Nie był najlepszy. Nie był nawet średni. Tylko że zły tak do końca też nie. W miarę upływu czasu i mając świadomość, że gorsze rzeczy mogłyby się zdarzać, nad rozlanym mlekiem nie płaczemy. Brniemy dalej, nalewamy do szklanki. Czasem po wszystkim, oblizujemy się nawet ze smakiem. Po raz kolejny […]

Jak na własną rękę skolonizować księżyc?

Wycieczka, ze świeżym zaopatrzeniem, świeżą myślą i w końcu świeżymi, wypranymi rzeczami, miała ruszać z rana od razu na południe do Walvis Bay, sąsiedzkiego miastu, które jak pstryczek w nos Brytyjczyków w kierunku Niemców panoszy się i panuje nad Namibijskim wybrzeżem. Ale plany lubią się zmieniać, wyczytałam z wieczora, że tu, o, w okolicy Swakopmund […]

Jak wciągają piaski najstarszej pustyni?

Piasek jest wszędzie. Już nie tylko w butach, bezskutecznie zdejmowanych i wytrzepywanych dla samej zasady, nie tylko w skarpetkach, nie tylko pomiędzy palcami. Wciska się w oczy, chrupie między zębami, osiada drobną warstwą na włosach. Skrzypi obiektyw aparatu, z palców przy każdym ruchu strzepujemy drobny pył. Gorący wiatr tworzy małe, drobinkowe tornada, które wzniecone w […]

Z wizytą u Himba

Do Opuwo nie przyjeżdża się, żeby pozachwycać się urbanistycznym klimatem. To zbiorowisko wszelkiego typu afrykańskiego stylu budownictwa, od lepianek, poprzez drewniane rusztowania zwieńczone strzechą, na murowanych i (czasem nawet) otynkowanych, parterowych budynkach skończywszy trudno uważać za piękne, trudno pokochać, trudno nawet polubić. Dwie główne, asfaltowe ulice przecinające się pod kątem prostym, cała reszta szutrowo – […]

Wodospady Victorii i zimbabweński prezydent

Chęć zobaczenia Wodospadów Victorii zdeterminowała nieco nasze podróżnicze plany. Braliśmy je pod uwagę już w momencie aplikowania o namibijską wizę, starając się o pozwolenie na wjazd wielokrotny, bo traf chciał, że ten jeden z naturalnych cudów świata położony jest niedaleko miejsca, gdzie granice czterech krajów – Namibii, Botswany, Zambii i Zimbabwe łączą się ze sobą […]

Afrykańska codzienność

Droga na północ cięgnie się prosto jak odrysowana od linijki. Zakręt staje się rozrywką, tempomat mógłby być ustawiony na stabilne 120km/h i zwalniać jedynie przy zabłąkanych na drodze krowach, kozach czy przy patrolach policyjnych. Te ostatnie dla nas nie znaczą więcej, niż zdjęcie nogi z pedału gazu, nikt nas nie kontroluje, zawsze machają ręką w […]

Park Etosha

Park Narodowy Etosha to jedno z najbardziej znanych miejsc w Namibii i praktycznie obowiązkowy przystanek na drodze przez ten kraj. Zajmujący prawie 23tys. kilometrów kwadratowych teren został ustanowiony jako rezerwat zwierzyny przez niemieckiego gubernatora von Lindenquista w 1907 roku. W czasach apartheidu, władze kraju w ramach polityki obronnej zmniejszyły powierzchnię do obecnych rozmiarów, co i tak plasuje Etoshę […]

Płaskowyż Waterberg – ognista góra pośrodku niczego

Wyobraźcie sobie słynną, australijską czerwoną skałę. Spłaszcie ją i wydłużcie do 50 kilometrów. Przenieście do Afryki i otoczcie sawanną. Voila! Właśnie stworzyliście Waterberg. Przygotowując plan podróży o miejscu tym wiedziałam niewiele. Lonely planet polecało jako „highlight”, oferujący różne możliwości trekkingu, nie tylko kilkudniowe, wymagające przewodnika i wcześniejszej rezerwacji, ale także krótsze, na własną rękę, po […]