Co skrywa mozambicki township?

Z tak polecanym przez Samotną Planetę Mafalala Walking Tour było nam ciągle na bakier i ciągle coś przeszkadzało, nie pasowało, nie wychodziło. No bo najpierw oni nie odpowiadali na mejle, dziesiątki telefonów, ba, nie odpowiedzieli nawet na bezpośrednie pukanie do drzwi ich biura, bo biuro zamknięte. Telefony kontynuowałam bez większych nadziei przez kolejny dzień, aż […]

O spotkaniach i filozofii “Daj!”

Podróż to nie tylko nowe miejsca, doświadczenia czy nieznane widoki. To także (jeśli nie przede wszystkim) spotkania z ludźmi. Każdy tak odrębny, każdy opowiadający historie, których można by słuchać godzinami, a do których preludia przygrywały na campingach, w autobusach, na lotniskach czy w hostelach. Poniżej kilka z nich, jeszcze z Namibii. Niektóre inspirujące, niektóre wciągające, inne […]

Jak leczy szaman?

Od początku wyjazdu do Afryki wymarzyłam sobie wizytę u szamana, curandeiro, sangoma, jak zwał, tak zwał. Chciałam odwiedzić lokalnego, posiadającego wiedzę tajemną uzdrowiciela, ale albo dowiadywałam się, że ostatni w wiosce zmarł kilka lat temu, a młodych nie ma, bo wolą przez skajpa poprosić zagranicznych znajomych o leki, albo że żyją w odosobnieniu i oddaleniu […]

Dlaczego trudno pokochać Maputo?

Maputo trudno pokochać. W porównaniu z uporządkowaną Namibią, stolica Mozambiku to totalny chaos, brud, ogromna metropolia atakująca wszystkie zmysły naraz. Z nutą dobrze znanej Ameryki Południowej w tle, tylko że na afrykańskim gruncie. Czuć, że to dawna kolonia portugalska. Nie tylko, co oczywiste, w języku. Ulice gdzieniegdzie nadal zdobią kolorowe, wyróżniające się werandami i kolumienkami budynki, […]

Ukryty skrawek raju

Vilankulos wita wilgocią. Po pustynnych bezdrożach Namibii, z niejakim zaskoczeniem witamy ciężkie od soli powietrze, które przenika ubrania nie pozwalając im wyschnąć, zlepia włosy i tworzy fale, upodabniając fryzurę do widoku wzburzonego morza. Czasem takiego pod wpływem uporządkowanego pasatu, a czasem po gniewie cyklonu. Wdychamy zapach morza, glonów i ryb, tak dobrze znany i tak […]

Opowieść o kobietach, busach i sikaniu, czyli pierwsze dni w Mozambiku

Kobieta w Mozambiku to kolorowe zjawisko. Ubrana w kontrastujący z brązową skórą T-shirt, z włosami ukrytymi pod barwną chustką, czasami udrapowaną w misterny turban. Ale przede wszystkim owinięta od pasa w dół w cupulanę, sarong, kolorowy i rzucający się w oczy kwadratowy kawałek materiału, który służy pomocą w potrzebie i przydaje się zawsze i wszędzie. […]

Sylwester w Malolotja, czyli armagedon w Królestwie Suazi

Zaczynało się tak dobrze, sielsko i anielsko. Kilkunastokilometrowa trasa trekkingowa, wiodąca sporą pętlą poprzez trawiaste i delikatnie pofałdowane góry, układające się warstwowo jak płatki kwiatów, zachodzące na siebie i odsłaniające z każdym kolejnym wzniesieniem zupełnie nowe oblicze. Widok na wodospady, które raz szeroką kaskadą, raz znowu wąską strugą spadały kilkadziesiąt metrów w dół, w ukryte […]