Brakujący element – Bogota

Chylę pokornie czoło. Wiem, długo to trwało. Niestety, powrót do rzeczywistości, codzienności i rutyny, w moim przypadku sprowadzający się do wpakowywania masowych ilości wiedzy przed Lekarskim Egzaminem Końcowym, nie sprzyja meandrom wspomnień w kierunku zakończenia przecież tak niedawnej podróży. Bo kolorowe obrazy rozpraszają i nie pasują jakoś do szumu dobrze znanych ulic i przewidywalności każdego […]

Bitwa w autobusie, Indianie na dworcu i noc w hamaku…

Pamiętacie post o transporcie w Peru? O niekończących się godzinach w barwnych autobusach, pozostawiających wspomnienia oddziałujące na wszystkie możliwe zmysły? No cóż, przejazd z Cartageny do Santa Marty okazał się (niestety po czasie; długim czasie) retrospekcją zwyczajów sąsiadów z południa. Tych gorszych zwyczajów. Przyzwyczajeni, że zapytani o godzinę odjazdu naganiacze zawsze przekłamują o mniej więcej […]