Poszukiwania, loty, aparaty i konflikty

Łatwo wpaść w mistycyzm i zanurzać się w rozważaniach na temat pozytywnych aspektów hippisowskiego włóczęgostwa, atrakcyjnego szczególnie w obecnych czasach, kiedy czas wolny jest komfortem, na który niewielu może sobie pozwolić, a jednocześnie uporządkowane i wypełnione rutyną życie, sprowadzające się do maksymy „metro, boulot, dodo”, domaga się romantycznych zrywów i spontaniczności. Jak wspominaliśmy, pomimo ewidentnego […]

Korposzczur w Ameryce Południowej, czyli kto, po co i o czym pisze ten blog

Cześć! Nazywam się Piotrek, mam 28 lat i jestem anonimowym korposzczurem. Uprzedzając pytania – nigdy nie przestałem pić, natomiast zaczynam pisać, bo z nieznanych mi powodów uznałem, że mogę mieć o czym. Dla zachowania równowagi w przyrodzie postaram się nie pisać ani o wszystkim, ani o niczym. Uprzedzam, że może być niestrawnie. Przez najbliższe dwa […]

Kiedy nam wyruszać pora… o przygotowaniach do podróży

Wielu sądzi, że nie ważny jest cel, ważna jest sama podróż. Ale czy można to stwierdzenie przenieść na grunt jeszcze wcześniejszy, kiedy to sam cel majaczy w oddali, mglisty i niewyraźny, podróż jawi się nadal jako bardzo odległa, za to grunt przygotowań grząsko przypomina o swojej konieczności, wciąga z każdym dniem coraz bardziej, uświadamiając, że […]